BLOG

Śmierć, pogrzeb, stypa, albo jak kto woli konsolacja w Indiach.

Jak wygląda pogrzeb i stypa w Indiach?

30Mar

Hindusi uważają, że śmierć jest czymś radosnym i pozytywnym czego nie należy się wcale bać. Są przekonani, że człowiek, który dobrze spędził swoje życie, zbliża się o krok do Brahmy. W Indiach uroczystość pogrzebowa musi odbyć się możliwie szybko. Jak wygląda pogrzeb i stypa (konsolacja) w Indiach?

Przygotowanie do pogrzebu

Hindusi uważają, że śmierć jest czymś radosnym i pozytywnym czego nie należy się wcale bać. Są przekonani, że człowiek, który dobrze spędził swoje życie, zbliża się o krok do Brahmy. W Indiach uroczystość pogrzebowa musi odbyć się możliwie szybko. Jak wygląda pogrzeb i stypa (konsolacja) w Indiach?

Kremacja zwłok

Hinduiści mają wiele rytuałów, których zadaniem jest pomoc umierającemu na drodze ku śmierci. Tak jest na przykład w przypadku wlewania do ust osoby umierającej wody. Woda ta powinna być najlepiej zaczerpnięta z Gangesu, a więc świętej rzeki hinduizmu. Wlewa ją lub inni krewni umierającego. W założeniu woda ta przynosi ulgę i błogosławieństwo. W tym czasie pozostała część rodziny oraz znajomi czy przyjaciele śpiewają żałobne pieśni i mantry wedyjskie. Mają one uspokoić osobę umierającą i ukoić jej bliskich.

Co ciekawe, Hindusi wierzą, że przed śmiercią jest jeszcze jedna szansa na przywrócenie do żywych. Gdy do rodziny należy mnich może on wyrecytować mantry, które przywrócą umierającego do świata żywych. Jeśli się to nie uda, mnich ogłasza śmierć. Wówczas też odbywa się rytuał oczyszczenia. Ciało obmywa się i namaszcza wonnymi olejkami. Ponadto brodę i włosy strzyże się. Dopiero na tak przygotowane ciało nakłada się czyste, odświętne ubranie.

Kremacja nad rzeką Ganges

W kulturze hinduskiej praktykuje się przede wszystkim kremowanie zwłok. Hindusi wierzą, że spopielenie zwłok to najlepsze, co można zrobić dla odchodzącej duszy. Wierzy się bowiem, że dopóki ciało jest widzialne, dusza zmarłego pozostaje w pobliżu i to nawet przez wiele miesięcy. Wynika to ze związku duszy ze światem doczesnym, który trzeba zerwać. Kremacja jest dla duszy uwolnieniem. Potem może ona już bez przeszkód wyruszyć w swoją podróż.

Kremacja nad rzeką Ganges

W Indiach zmarłych najczęściej pali się nad brzegiem rzeki lub w jej pobliżu. Szczątki zmarłego można potem wrzucić do wody. W czasie procesji, która prowadzi na miejsce kremacji, żałobnicy odmawiają wersy, które wzywają do pomocy boga śmierci i zmarłych. Wołają też władcę piekła Jamę. Po dotarciu na miejsce, ciało osoby zmarłej umieszczane jest na specjalnie przygotowanym drewnianym stosie pogrzebowym, który ozdobiony jest kwiatami. Tak przygotowany stos podpala się. Na ogół dokonuje tego najstarszy syn zmarłego lub jego inny krewny. Zawsze musi być to mężczyzna. Warto pamiętać o tym, że w hinduizmie status kobiety jest gorszy niż status mężczyzny. Dlatego też w chwili gdy umiera mąż, żona może przy nim czuwać, ale w pozycji siedzącej. Wstać może dopiero wówczas, gdy pozwoli jej na to kapłan. Syn zmarłego powinien także trzy razy okrążyć stos i polewać go świętą wodą. Zebrani w tym czasie żałobnicy modlą się i odczytują fragmenty ksiąg. Dodatkowo intonują mantry wedyjskie. Po spaleniu ciała, zbiera się prochy zmarłego iw rzuca je do rzeki.

Ceremonia pogrzebowa w Indiach

Na spaleniu zwłok i ich wrzuceniu do rzeki ceremonia się jednak nie kończy. Tradycja mówi, że rodzina i bliscy zmarłego po powrocie do domu powinni odbyć rytualną kąpiel. Po niej ma miejsce ponowna recytacja ksiąg i złożenie ofiary na ołtarzu rodzinnym. Wszystkie uroczystości pogrzebowe trwają 10 dni. Po upływie trzech dni najstarszy syn wraca na miejsce kremacji, zbiera kości i je zakopuje. Osoby biedne niekiedy wrzucają je do Gangesu. Uważa się, że święta rzeka zapewnia zmarłemu możliwości lepszego odrodzenia się.

Status społeczny zmarłego

W Indiach status zamożności osoby zmarłej można bardzo szybko rozpoznać po materiałach, które zostały użyte do wykonania stosu pogrzebowego i samego spalenia ciała. W przypadku korzystania z drewna, które w Indiach jest środkiem mocno deficytowym oraz drogich produktów łatwopalnych bp. nafty, spirytusu czy benzyny, widać, że zmarły był osobą ważną, szanowaną i zamożną. Biedne rodziny na taki wydatek pozwolić sobie nie mogą. Podczas palenia używają wiec słomy i papieru, co nie zawsze gwarantuje całkowite spalenie ciała zmarłego. Często więc niedopalone szczątki nieboszczyka zawija się po prostu w tkaniny i wrzuca je do rzeki. Dlatego też rzeki w Indiach z Gangesem na czele są pełne ludzkich zwłok.

Ceremonie pogrzebowe w Indiach - jak to wygląda w praktyce?

Tradycyjna ceremonia pogrzebowa jest bardzo kosztowna i niewielu Hindusów może sobie na nią pozwolić. Na spalenie dorosłej osoby, w zależności od jej wagi, potrzeba od 200 do 350 kg drewna, co daje zawrotną w Indiach kwotę nawet 75 tysięcy rupii (około 4 tysięcy złotych). Proces palenia się zwłok trwa na ogół od 2 do 3,5 godziny. Ciało na stosie układają niedotykalni. W razie potrzeby to oni spychają do ognia, wypadające ze stosu części ciała zmarłego. Dobrym znakiem jest eksplodowanie czaszki. Oznacza to, że nieboszczyk poszedł do nieba. W razie potrzeby należy ją natomiast rozbić. Na pogrzebie pojawiają się tylko mężczyźni. Kobiety nie są mile widziane, gdyż za bardzo okazują emocje. Czasami uroczystość obserwują z odległości kilkuset metrów np. z łodzi. Co ciekawe, płaci się za drewno czy za całą ceremonię, ale niedotykalni  zapłaty nie dostają za swoją pracę. Dlatego przesiewają oni pozostałe prochy w poszukiwaniu tego co się nie spaliło np. biżuterii. Warto też wiedzieć o tym, że nie wszystkie ciała pali się na stosie. Nie obowiązuje to w przypadku dzieci do lat 10, kobiet ciężarnych, trędowatych, samobójców, zmarłych na ospę czy z powodu pogryzienia przez węże. Wtedy ciało tylko wrzuca się do rzeki.

Dawne zwyczaje

Co ciekawe, aż do roku 1829 częścią obrzędu pogrzebowego  w Indiach było sati (dobra żona), a więc spalenie zmarłego mężczyzny z jego żywą żoną. Wprawdzie nie był to obowiązek małżonki, ale tego oczekiwano. Taki czyn dodawał rodzinie prestiżu i szacunku. Wiele kobiet decydowało się na taki los, ale celem wcale nie było wcale uzyskanie prestiżu. Trzeba bowiem pamiętać o tym, że w Indiach status wdowy był i nadal jest bardzo niski. Żona zmarłego nie ma więc co liczyć na to, że spędzi swoje życie w dostatku i wygodzie. Dzisiaj sati nie jest legalne. Za samo mówienie na ten temat można na siedem dni trafić do więzienia.